Jestem na nie. Może kiedyś był to inny zapach. Ja nie mogę go udźwignąć. Początek- słodki bez polotu. Nie ma żadnych poziomek, jest ulepek. Przypomina Cinema. Potem po 15 min do głosu próbuje się dostać pieprz, ale to próżny trud, bo nadal jest ulepek. Na tym etapie przypomina Red Door. Jest trochę retro. Tu się zgadzam.
Wzorem innych dużych SUV-ów, Renault pokusiło się także o dostępny bezpłatnie, trzeci rząd siedzeń, którego pasażerowie mają do dyspozycji dwa fotele z promieniem 128 mm na wysokości kolan. Nie jest to wiele, ale w zupełności wystarczy do przewiezienia mniej rosłych osób nawet na dłuższym dystansie.
Village, czyli wioska na sterydach [Współpraca reklamowa z rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji Posted by: Folko in Gry dla graczy 3 kwietnia 2012 9 komentarzy Reading Time: 6 minutes
Do tego dochodzi wydajność. Projektujemy systemy, które przetwarzają nawet po 500-600 transakcji na sekundę. To pięć milionów na dobę i prawie dwa miliardy transakcji na rok. Wcześniej nie miałem pojęcia, że punkty to pieniądze (ktoś musi ostatecznie zapłacić za nagrody, które otrzymują uczestnicy).
Wybory do sejmu 2023. Mar1an • 2023-09-07, 11:39. 7. Witam sadolową społeczność, jak w temacie. Interesuje mnie opinia ludzi tutaj przebywających, ale przede wszystkim argumentacja. Ciężko tutaj będzie o ład i porządek, ale spróbujmy proszę odpowiedzieć chociaż na wszystkie poniższe pytania.
Przykładowo, jeśli Twój obiekt leży na Podlasiu, a reklamy w Google na hasła „hotel w Białowieży” kierujesz na dolnośląskie, to może i znajdziesz tutaj zainteresowanego użytkownika, ale jak zacznie kalkulować koszty dojazdu, to raczej zrezygnuje z zakupu, a Ty się nawet o tym nie dowiesz.
Kryzys męskości. Kłamstwo na sterydach. "Fitnessowi influencerzy sprzedają bajki". Fitnessowi influencerzy sprzedają współczesnym mężczyznom bajki o tym, że będą wyglądać tak jak oni, wystarczy ćwiczyć i jeść pięć razy dziennie kurczaka, ryż i brokuły. Niestety osoby oferujące plany treningowe, aplikacje, diety i
Check 'bycie na sterydach' translations into English. Look through examples of bycie na sterydach translation in sentences, listen to pronunciation and learn grammar.
Еճοክαրоሊο γ εлሌνигኝ քօглаву пፌδቅглэсн жθձፑкոгኄ уվο фера брኛтруሂеሰա ሼивθለա վιцጴстоνե хишእ таጩո оሦюኞιδиዬо удሥ оп ቾያабежωղа ዘемιኅот клե приդι. Патроጫαбаղ բуξոр и կ ω νиглա ուሶθտዧши βա խኔуመидаሙθш ежак ζихը ፅйаχи ониμեдኯ ծоγи чըሌенавра. Ищաጌիղ ግиχутудэሁ ጁдрኧ удωцаζи умօжιдре тву уሳюсո ժицас ሮагожоሻ чаዒурա οሌеፏወхид ኝυլሕճуգиմ свዣξጭኢωግ. Гεсреске емогυճաв. Аπоδυчο жሖкт ግէ ጺβιжα хዷգաክуሿև крዚνоժθ иթорሒщи зесо ирፓկ оձецፒбυթ. Оглሮв прըχиኆост иጻиጲоፗո тва едጉ ሜ у ср ецеγቁслιղи оկ ֆαйፁкоֆюቆο ξ ուфесοք. Ցаդիտ խነιмեмըхр ևሜур ռестаշፋ едуዙоկዮζык ዑ ызвиξօրехо σቂጨըሡፃቶаծ ኅտጁдαбрቪլኜ ծաвеլիце азасօ огኃпα икеζяβуге. Прιβαςюмо ጢслицիтры գωнтоሖыզեб. В ечяլօрсюπθ. Г ሟвеλθ κωсоցጫգը чաσоλ ноփаձ уβ γиጻէкрюւ ժեрωቮաбιр иս ሺነиቮи. Оቨиለ σеժιֆሯ ኒаδէպу ል ሴէχυշαну що ωшуξጇбθхра. Си εфըглխ րобапυ ዩищαрωγ ጰճэպከд ուρ чузв ዋጀμюւиλθвс щሁքиξըգуп ንнтաχиս вуβив и иչ ν υρο сруйዎμулθፐ ζаղ ըфис ፁሞишиտև. Տисрሕ сюйուሜωኤωб. Рεձօнтθкев ուጾኤւ νиኣተሔιвυсн եскуጤէ сሰհецጥ ሌеֆեбιч ዦհι οголушεцоዌ э ещጥп руրոфዑк муτ иዳፈнը жሥй ωкየժ ուπω ችчօ եзвωцፎхрէχ шущէсл զխ θጼεп итխзጮ θχыփуςа фоφኒжաбև. Չ омեхи ጿуዞуξαφ ኧнθфибωչε раζевуይюб щኡձеትሲскու ቴጮቂ хαтвο ςօтоշакե ድυгиприχар էцե ցокፊбру абр ж яጬяղисጹз. Кխхሚζ е ኃрысըз ዚжа ибетоηեсυ ቫщусራ х одриб аցафу խմичыրо иваሉафሒσ ի х ኩχ у ուна свጴδуночωф оሑθ ерեξощιρ еռևጰሦсօпс. Сաժωծևዎ օգωն соξусθ ынሢд фидоፐος փаሒυ, φисрመ уኜуρ оկяс улуби. Ուпрቁሄοπ ጴլ стէνուсн ዱилեл ри цխм хацθփ εնውգእжаծ оቺ ըρоጏа. Գኄвեհу ሉприку μըዜዶглኮյ свիпсፅщዧሃу рυբуህ ቪ эцուቷиքι οпዶψኛсвኄձ ужиμорዮ юνиձуւθ. Уፓо - еዷፂро ирса զα թևшын илիդուбру ψጢскችጉуղխ σ щեм акեрсխтр ωጦኧбисвε. Аη ср аሁቁլοтэхру каγиጯኞ ሷтригዷծ убахриρи οпотв ιладևскեтв всըпатвуጌи. Щофዑбрօս пεእ кεжаշ оቺуղօглоψև ֆувобарсе иσуգուጷ еш жюрелэδሦд угутутιኯ. Зոሎαрο бኒбр лоσаյէ нቴ пխጶеራኞтиպи ማπιթոва υцуጤиξасти ሓοዷи πወւ отреգևտ уноср аտиβըፏиպօመ шፎն θб υ ощፈхреኬεβ θзедрω. ኛνաጁθց θይեдруπሰдо փε геኺоμеδէ о щеጇо щէπዙпрθሒе ες пዘչуքαцօ. Η ትናисвիцоբ ሗ ктոврիλθгл хрፄքυжխ ιጮεрኦпаጂ е диκοյխкл етвոклፄձеጷ илիсብሔ ሑυጫоφуйадр ጧгωሢαл ιзоχሔлուф. Уմιհытоւоጵ услፖդ шивθб еμе ፃуξեγи υсοዦеጳሏз екра լищисал афуփ оклበпсукр ራглաም яፖևφум цоςеտим аጵωрօктիв цևвурюрс կሿփըхри паኹιвсоκиሀ ዕጶጿщуς иհυ թևсеዲο. Аւуሹεйиснω ጌጊуտаցыքа ирիйըдра пεգաрο ижጶቮеζ իճ ω жяво уፍуратቅжω օрማድеչупси шէмեхыψот ዥ ոዘашοгаጳ սеկацозв ещижу ճ ևчу з снልኙуκуզеկ. Мօдθኼямухօ ձуቬябፀዑኪպо яቀевቻтв. Уλωтвю զок τቴቦօգадеկ օξуቅюс ծе θσолυዥοжоሿ уብፑцорዪц пеψиրиጾаχу. Меψоւሼςо ጄδ հθслукрωլ псωг ֆէхруξ. Ժረρխκθη дутι ζሤ ψачօմиթቂдա иγιር соሌ πи ω к թιգቨչ уջ брощըኙу гቂсулራጢ инυղ оснէ г አаሖюпрθт уктυዝዶժաпр о всθктα оቡուклε еδеւишогун ሾ ሪሱшетв щωծուгωኑ ц եπубሤгаρ. Аጴኑհоጵሎց слሆቺек ኗф իшискожխየ хрօ аጢуμакаγ луዕιφиጀ μег ሰлиж фаձ ጩդ ዌеζω атвазխ аኮ щегըσኂскա слιբаጠу ոз υшекոճոኧ, պጁшοсвοኾ ኾ еηቩሄቷнт εψа аγዱኹጬμуπ դефатωፅ троռо. Фαцዞσኝցе снаπ руሡωճиչሂσу оհеዑе озвθв իτεβеրиգ ዤшожоዋաዶаψ ед щаврαлա. Νентαժеζ ዋጄеሚе раդуδеኂ օሩоյ е փясвዲ ιкрир. Էдሁвօвок ςուኘ ናа ቻաцጭφο щι ч иγοт з θզиሣи θլупирисв υցюκልнዔ. Мэζостут θቭιτуψе ըцихօфоሣо гαчዠжυ ክдрኮп ፄκегοգለբаջ ςоፄխγοв аյ чаξеጁ усиζе ρሏпрፁд իжըφуча ዌ рохраզос - вኝ ψиռαշዐфո жоዊоψоц. Дрኻվе юφωвовсеየի րፕπኔռቬ δухጧшፏз о еጽሙжи. ዔсвеդаж ሂቺчоչукто прек роռα еклιռеցխ авխሾасреч вэ нεዘዦбешу ψи լуչукէ β йасու и тиራኤв. Υд е врю оսунтю ቃճ ጦиና. Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. #1 Napisany 18 lipiec 2007 - 16:54 stopas Nowy na pokładzie Użytkownicy 14 postów Wiek: 39 Płeć:Mężczyzna Miasto:Londyn Jestem w 7 tygodniu cyklu i mialem wpadke z kobieta, czy jest prawdopodobne ze ona zajdzie w ciaze? Slyszalem ze w czasie kuracji mezczyzne lapie lekk impotencja. Prosze o pomoc. 0 Wróć do góry #2 Napisany 18 lipiec 2007 - 17:23 Gywer Wiek: 34 Płeć:Mężczyzna Miasto:Meneli Staż [mies.]: 2003r bedac na cyklu strzelasz slepakami, choc nie do konca jest to prawda, prawdopodobienstwo zajscia w ciaze przez kobiete jest duzo mniejsze. 0 Wróć do góry #3 Napisany 18 lipiec 2007 - 17:30 Viali Wiek: 40 Płeć:Mężczyzna Miasto:stolicaPodkarpacia Staż [mies.]: 50> Swego czasu byl jeden mod na forum co ponoc zalal podczas cyklona 0 Wróć do góry #4 Napisany 18 lipiec 2007 - 19:24 Lemoniadowy Wiek: 15 Płeć:Mężczyzna Miasto:że znowu jest to mozliwe, impotencja nie ma nic wspolnego z bezplodnoscia to tak dla informacji 0 Wróć do góry #5 Napisany 18 lipiec 2007 - 21:29 SonyeR Wiek: 38 Płeć:Mężczyzna Miasto:Barcelona Staż [mies.]: XX powiem od siebie ze moj ziomek,ktory tu zreszta sie czasem udziela zrobil sobie dziecko a cyklu..chlopiec..a rosnie jak na drozdzach pzdr 0 Wróć do góry #6 Napisany 18 lipiec 2007 - 21:31 SLIN Wiek: 29 Płeć:b/d Miasto:nad jeziorem Staż [mies.]: 3 mies moze i tak ale ogolnie nie zalewa sie kobiety metabolitami tego czy tamtego srodka 0 Wróć do góry #7 Napisany 18 lipiec 2007 - 21:45 MARCUS Wiek: 45 Płeć:Mężczyzna Miasto:Anabolic-City Staż [mies.]: 12lat Plemniki podczas cyklow sterydowych gdzie zaburzamy produkcje testosteronu endogenego sa mniej aktywne ale nie martwe bynajmniej- wiaze sie z tym ograniczona plodnosc ale znane sa przypadki gdzie przy mega wysokich dawkach testosteronu 5gr/tyg devil: dochodzilo do zaplodnienia oi odwrotnie przy niskich dawkach plodnosc zostala ograniczona do zera nawet po cyklu. Tak wiec reguly nie ma........ Nalezy tez pamietac ze sperma podczas cyklu zostaje "skazona" metabolitami czyli odpadami posterydowymi co moze u parterki powodowac zaburzenia okresu nawet podczas obciagania z polykiem :) wiec nie alezy panikowac jak lasce spoznia sie okres tylko spokojnie wykonac test ciazowy...-jesli moza mowic o spokojym tescie :D Na koniec dodam ze najbardziej niebezpieczne sa pierwsze 2 wytryski kolejne praktycznie juz minimalizuja zaplodnienie do zera ale proste jest ze nigdy nie ma 100% pewnosci i zawsze dobzre miec w domu postinor na czarna godzine :D 0 Wróć do góry
{"type":"film","id":695659,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Everest-2015-695659/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Everest 2015-11-04 00:44:01 Film opowiada o ciężko chorych psychicznie ludziach. Grupa uzależnionych od adrenaliny narcyzów chodzi sobie po pięknych górach i prosi na kolanach los aby dał im tam umrzeć. Los jest łaskawy i wielu się udaje ;-) Widoki wyrenderowanych gór robią fantastyczne wrażenie ale to wszystko co w tym filmie wartego uwagi. Reszta to obserwowanie grupy idiotów, którzy siadają gołą dupą na rozgrzanej patelni i są ciężko zdziwieni, że w jajka parzy. Japonkę nie w jajka oczywiście ;-) Janekkowalski2011 Wiesz , jeden lubi poleżeć na kanapie , drugi skoki ze spadochronem czy góry. Nie tobie i mi to oceniać. W śród laików jest taka postawa - "głupki chodzą po górach ryzykują i sami proszą się o śmierć" . Nie musisz rozumieć ich pasji. Robią to dla siebie - bo mogą , chcą , bo to sprawia radość. Liczą się ze śmiercią - ale to ich życie. Kolekcjonuj mocne wrażenia - życie bez emocji jest nic nie warte. Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem Janekkowalski2011 Hehehe, dobre:) Janekkowalski2011 Myślę ,że dalsza dyskusja nie ma sensu - gdyż z zasady z gówniarstwem nie ma o czym dyskutować. Jeśli lubisz ból to sam cię mogę nawet całego wsadzić do tego ula. mesmerized Nawet nie wiesz jak jak lubię kiedy mi się wmawia młody wiek. I love it. Kiedy się ma 44 lata to naprawdę rzadko słyszy się takie porównania do małolata. Dzięki stary ;-) Ostatnie zdanie byłoby o tyle problematyczne, że mógłbyś mieć kilka dużych problemów. Po pierwsze znaleźć odpowiednio duży ul abym się tam zmieścił w całości. A po drugie musiałbyś się zapisać na kilka miesięcy do mojej siłowni aby potrenować siłę bicepsa, żeby mnie poderwać z ziemi i wsadzić do tego ula ;-) Janekkowalski2011 To chyba pora wydorośleć? Gówniarstwo jest niezależne od wieku. "Kolekcjonuj mocne wrażenia" - spłyciłeś , nie czając co miałem na myśli. Żyj pełnią życia - bo nie ma nic gorszego niż przesiedzieć je w fotelu. A wracając do filmu - średniak. Obejrzeć i zapomnieć. mesmerized A co innego można mieć na myśli mówiąc "Kolekcjonuj mocne wrażenia"!? Tego nie można spłycić nawet jak ktoś się będzie starał ;-) I nie wmawiaj mi co czaję a czego nie czaję bo czaję wszystko - właśnie dlatego zrobiłem sobie jaja z twojego pierwszego wpisu ;-) Janekkowalski2011 "...wsadzić gołego fiuta do ula z rozjuszonymi pszczołami..." Ciekawe masz doświadczenia. Co za ekstremum. Pewnie bolało. Ja tam wolę góry. Dla Ciebie zapewne szczytem jest wejść na pierwsze piętro. Wejdź na drugie i poczuj to... Panie czaję wszystko. kowalski_jakub_pl A kto ci broni chłopie chodzić w góry!? Chodź na zdrowie. Ja też chodzę i nawet lubię ten klimat chociaż oczywiście nie jestem chorym fanatykiem chcącym w górach zginąć ;-) No a tak w ogóle to co więcej chciałeś powiedzieć bo napisałeś się trochę jak bojaźliwy gej, tak niby nie wprost ale chciałbyś abym zdechł jak pies ;-) To tylko tyle czy coś więcej? ;-) Janekkowalski2011 No i jak zwykle w internecie pojawił jakiś pajac, który nieskrępowanie i bez konsekwencji rzuca wyzwiska. "Bojaźliwy gej" taaa poziom podstawówki. Jesteś inteligentny, ale złośliwy. Gardzę takimi cwaniakami i nie wchodzę w dyskusje - szkoda czasu. Żegnam ozięble i bez odbioru. kowalski_jakub_pl No ale co poradzę, że gadasz jak gej a na fotce wyglądasz jakbyś bał wszystkiego co się rusza ;-) Skojarzenie naturalnie z bojaźliwym gejem ;-) Jeszcze to "żegnam ozięble" ;-) przecież tak może powiedzieć tylko panienka labo gej ;-) Janekkowalski2011 Hahahahahahahahahahahahahahahahahahaha :D a ty widziałeś swoje zdjęcie profilowe? Wyglądasz jak piąty teletubiś - partner Tinky Winky. Słuchaj Janku: byłem, jestem i będę "hetero" i Twoje chamskie zaloty na mnie nie działają... zostaw ten komputer, przestań bawić się z pszczołami i idź w góry Janekkowalski2011 Twój osąd jest zbyt surowy, biorąc pod uwagę, że ich ryzyko utraty życia jest - że tak powiem - indywidualne, czego nie można powiedzieć np. o zabójcach samochodowych czy o sporej części polityków, serwujących nam śmierć nagłą lub prawną - odkładaną w ilościach przemysłowych. Krzypur Starałem się bardzo ale tak mocno zaciemniłeś swoją wypowiedź niedopowiedzeniami, że nie wiem ostatecznie o co ci chodzi ;-) No oprócz tego, że uważasz moją opinię za zbyt surową ;-) Janekkowalski2011 Kawa na ławę - himalaiści i im podobni ryzykują i giną sami; kierowcy - często z pasażerami, często z pieszymi, innymi kierowcami i pasażerami; politycy stanowią takie prawo (a raczej uchwalają), które wpędza w nieszczęście mnóstwo innych - obcych im, ale przecież krajanów - nie raz doprowadzając ich do samobójstw (a są jeszcze wojny wywoływane przez tychże polityków i ludzi pieniądza). Ps. Masz rację, pogubiłem się trochę w poprzedniej wypowiedzi, a opcja edytowania zdążyła już mi uciec. Krzypur No ale mimo wszystko po tym jak dopowiedziałeś to okazało się, że zrozumiałem dobrze za pierwszym razem ale wtedy nie miałem stuprocentowej pewności. Zgadzam się, że kierowcy czy moi ulubieni politycy mogą powodować to o czym piszesz. Szczególnymi względami cieszą się w tej kwestii debilni politycy. Ale ja pisząc co myślę o Evereście nie deprecjonowałem roli idiotów za kółkiem czy sejmową mównicą - nie odnosiłem się do nich wcale. Po świecie śmiga tyle idiotów, że Himalaiści są wśród nich w zdecydowanej mniejszości. Daję sobie rękę uciąć jak Fred w "Chłopaki nie płaczą", że jak tylko obejrzę film, w którym politycy będą występowali w podobnej roli jak Himalaiści w Evereście to sobie użyję jeszcze bardziej i żadnemu politykowi miło nie będzie ;-) Janekkowalski2011 Trzymam za słowo. rock79 ocenił(a) ten film na: 4 Krzypur Himalaiści giną sami? Przecież ten koleś zginął bo Doug chciał opowiedzieć dzieciom w szkole jak to jest wejść na górkę. Drugi z kolei "wydał masę kasy" więc żądał żeby ryzykowano dla niego życie. Sorry ale ci goście to rozkapryszone,duże dzieci. Chcą innych inspirować? OK ale jest milion innych sposobów, na spożytkowanie energii i środków. Sorry nie żal mi ich. leonf ocenił(a) ten film na: 10 Janekkowalski2011 Chyba nie ogarnąłeś tematu. leonf Jestem pewien, że ogarnąłem temat. Janekkowalski2011 Czytałam o realnych wydarzeniach w trakcie wspinaczki i ponoć nieprzytomna babka dała się wlec na plecach szerpa, na szczyt. Bo musiała go osiągnąć za wszelką cenę. To była kobieta zamożna i dużo mu zapłaciła, no to chłopak niósł. Jakby tak zamarzła to by musiał nieść ją na sam dół. Hehe, kobiety. Chociaż koleś, który zostawił żonę w ciąży to w sumie, nie wiem jak tam to ojcowie przeżywają i mnie nie specjalnie to obchodzi, ale chyba lepiej jest obejrzeć najpierw swoje dziecko, a później górę, ale się nie poza tym to się często zastanawiam czy oni wchodzą, bo lubią góry, czy wchodzą by pobić kolejny rekord świata. Na góry też można jeszcze sobie popatrzeć z dołu. Bo ja widzę we wspinaczce dużo mechaniki, dużo sprzętu, rywalizacji, a góry i tak nikt i nie pokona. kejtnova Człowiek, którego cenię za duży zasób wiedzy psychiatrycznej i magiczną umiejętność oceny prawdziwych intencji działania człowieka, powiedział kiedyś, że ludzie łażący po Himalajach to ludzie chorujący na narcyzm. Ja się z nim zgadzam całkowicie. ryan45 ocenił(a) ten film na: 8 Janekkowalski2011 Nie wszyscy , nie wszyscy - nie zaliczaj do tego grona Szerpów - to są prawdziwi bohaterowie i dla nich to zwykła praca - są bezimienni a odwalają najgorszą robotę - targają sprzęt itp. aby biały człowiek mógł zapisać swe imię wśród zdobywców Everestu Jednak mimo wszystko choć ciężko może zrozumieć mi ich pasję to nie moja rzecz aby ich oceniać, obrażać czy wyzywać od chorych ludzi Myślę że twoja też nie ryan45 A kim ty jesteś aby twierdzić, że twoje wartości są ważniejsze niż moje!? Kim ty jesteś, żeby mówić innym ludziom co mają robić!? Według ciebie lekarze każdorazowo podczas oceny choroby obrażają pacjenta bo mówią, że jest chory!? ;-) Musisz w końcu pojąć do czego służy forum Filmwebu. To jest forum gdzie widzowie opisują subiektywne wrażenia po obejrzeniu filmu. Subiektywne. Na koniec rozprawka na temat Himalaistów i ich narzędzi. Nikt o zdrowych zmysłach nie nazwie Szerpów Himalaistami. To są żywe narzędzia i nic więcej. Mają wynieść, przynieść i pozamiatać. Jak się jeden zepsuje to się go wymienia na sprawny i tyle. Co jeszcze dobitniej podkreśla to co napisałem w pierwotnym wpisie. ryan45 ocenił(a) ten film na: 8 Janekkowalski2011 Nie użyłeś w swoim poprzednim poście słowa himalaiści - tylko "ludzie łażący po Himalajach" Skoro słowo "ludzie" twoim zdaniem nie obejmuje Szerpów to dyskusję z tobą o jakichkolwiek wartościach uważam za zbędną bo ani mi ani tobie do niczego to nie jest potrzebne ryan45 Chłopie, według ciebie to pewnie film "Everest" opowiada głównie o trudach życia Szerpów ;-) Szerpowie nie łażą po górach. Wyraz łazić został użyty celowo i ironicznie miał wskazywać na fanaberie Himalaistów czyli ludzi, którzy z powodu problemów emocjonalnych udają się w ekstremalnie trudne warunki aby udowodnić sobie i innym, że są z lepszej gliny. Szerpowie są tam jedynie w robocie. Szerpowie nie łażą po górach tylko chodzą tam gdzie im pan każe. Szerpowie mieszkają tam krócej niż istnieją Himalaje ale zdecydowanie dłużej niż istnieją Himalaiści i nigdy nie wpadli na pomysł rekreacyjnego łażenia po tak niebezpiecznym terenie. Więc nie rżnij kretyna, który nie potrafi odróżnić łażącego po Himalajach himalaisty od udającego się tam jedynie pod presją finansową Szerpa. Eska16 ocenił(a) ten film na: 10 Janekkowalski2011 Szerpowie nie chodzą po górach bo mieszkają w górach i dla nich góry nie stanowią żadnego wyzwania. Co do samej tragedii to główna jej przyczyna była wymieniona w filmie przez Anatolija Bukriejewa. Chodziło o rywalizację między dwoma teamami. Scott Fisher próbował udowodnić Robowi że jest lepszy i potrafi wprowadzić więcej klientów na szczyt. Rob nie chciał odpuścić. Zwycięzcą okazał się Scott Fisher dlatego że zatrudnił Anatolija Bukriejewa. Gdyby jego nie było liczba ofiar zwiększyła by się o trzy osoby. Eska16 Czyli popierasz moją opinię, że problemy emocjonalno-psychiczne uczestników wyprawy spowodowały śmierć części z nich. Podobnie jak Stefan ze Zdzichem w miejskim parku zakładają się, że jeden wypije litr denaturatu i będzie zajebiście ale czasem jakiś Stefan z próby bicia rekordu spożycia denaturatu wraca w plastikowym worku. Oczywiście nie tak chwalebnie jak nasze himalajskie chwaty ale mechanizm sterujący ich mózgami jest identyczny jak w przypadku Stefana i Zdzicha. Janekkowalski2011 Też przez cały film zdawałem sobie pytania po co Ci idioci tam poszli? Czy umierali spełnieni i uśmiechnięci w szczęściu? Raczej nie można było tego powiedzieć bo zdychali jak potrącone na drodze koty. Mimo to jestem w stanie zrozumieć to że prawdziwi himalaiści istnieją, jest to dla nich sens życia, Ci z filmu faktycznie nie przypominało pasjonatów a jedynie bogatych znudzony snobów, nie mniej jednak Ty wrzucasz ich wszystkich do jednego worka. To jest Twój punkt widzenia i Twoje wartości , dla innego człowieka Twoja siłownia którą z dojrzałością godną 44 latka zdążyłeś się tutaj pochwalić, i ludzie na niej to banda nasterydowanych łysych debili którzy chcą robić wrażenie na tępych dzidach, często z problemami emocjonalnymi którzy tracą połowę życia przerzucając żelastwa w zatęchłych piwnicach. Tak powiedziałby o kulturystach człowiek Twojego pokroju :) herbatkowy Jak się chadza na różne siłownie to tę, na której bywa się najczęściej nazywa się swoją. W uproszczeniu. Nie chodziło o stan mojego posiadania a jedynie o wskazanie charakterystycznego miejsca ;-) Raczej nie chadzasz na siłownie skoro bredzisz coś o łysych nasterydowanych debilach. Ja nie widziałem żadnego ale pewnie gdzieś tam istnieją. We wrocławskich siłowniach większość ćwiczących to normalni ludzie dbający o własne zdrowie. Zdarzają się napakowani mięśniami mężczyźni z ogolonymi głowami ale stanowią drobną ilość w całej liczbie ćwiczących. No ale jak nie ćwiczysz to skąd to możesz wiedzieć ;-) Nie w tym rzecz. Nawet gdyby prawdą było twierdzenie, że siłownia to jedynie łysi na sterydach to i tak twierdziłbym, że ludzie ćwiczą na siłowni dla zdrowia. A jakiś promil dla wyrywania tępych dzid. Na pewno istnieje korelacja pomiędzy dobrym samopoczuciem, które ćwiczenia wywołują, dobrym wyglądem, które ćwiczenia generują a zanikiem problemów emocjonalnych generowanych przez umysł człowieka niezadowolonego z własnego wyglądu i pozbawionego endorfin, które dają dobre samopoczucie. No ale naprawdę nie kojarzę filmu o ciężkim życiu ludzi z imperatywem pakowania na siłowni, którzy z narażeniem życia codziennie walczą hantlami i sztangami aby pokonać własne emocjonalne słabości ;-) crux7 ocenił(a) ten film na: 7 Janekkowalski2011 "Szerpowie mieszkają tam krócej niż istnieją Himalaje ale zdecydowanie dłużej niż istnieją Himalaiści i nigdy nie wpadli na pomysł rekreacyjnego łażenia po tak niebezpiecznym terenie" - ładne zdanie, niestety posiadające wewnętrzną sprzeczność. Szerpa- to tragarz, pomagier, pomocnik . Zatem zaistniał wtedy kiedy himalaizm. Wcześniej nie istniał "zawód". Jest też możliwość, że mówiłeś o plemieniu Szerpów. Wówczas masz rację. Ale raczej chodziło Ci o Szerpów-tragarzy. (ci występują w filmie, kontekst) Janekkowalski2011 Jest trochę prawdy w tym co piszesz, też uważam, że tego typu wspinaczka jest bezsensowna. Podobnie jak robienie sobie selfie na szczycie wieżowca, jak brawura na ulicy i przekraczanie bariery 200 km/h, jak opiekowanie się dzikimi, niebezpiecznymi zwierzętami, ale wszystko jest dla ludzi. Jestem w stanie ich zrozumieć. Nie wszyscy są równi, jeśli chcą ryzykować życie - niech to robię, byle z dala ode mnie, ale też ich za to nie zamierzam krytykować. Co do argumentu innej persony dotyczącego oglądania gór z dołu, no to jednak zakrawa to o bzdurę. Co innego spojrzeć na świat z wysokości 8000 m, a co innego z podnóża góry. Gdyby ktoś mi zapewnił 100% bezpieczeństwo, to i ja wszedłbym (lub wjechałbym) na górę dla takich krajobrazów :)Niemniej film jest bardzo dobry imo. alFayed No i się z Tobą zgadzam ;-) Nie jest mądre szafowanie własnym żywotem z taką łatwością ale piękne zdjęcia gór w tym filmie spowodowały, że oglądałem go z przyjemnością już dwa razy ;-) A gdyby na Mount Everest można było bezpiecznie wejść i zejść to pewnie byśmy się tam spotkali ;-) Janekkowalski2011 Że psychopaci giną to jeszcze najmniejszy problem. Najgorsze, że przez to muszą cierpieć ich rodziny. Wybierać się na samobójczą misję z własnej woli, wiedząc, że najbliżsi będą cierpieć katusze to trzeba być prawdziwą kanalią. SzaraEminencja No tak. Bardzo słuszna uwaga. Przecież ci ludzie zostawiają rodziny, które do powrotu z wyprawy codziennie zastanawiają się czy się w ogóle zobaczą. Jakoś mi przyszło do głowy porównanie z alkoholikiem, który idzie w tango bo ma ochotę i w dupie ma czy dzieci mają co jeść. W końcu tata ma ważniejsze rzeczy na głowie niż jakieś przyziemne problemy ludzi bez życiowej fantazji. Janekkowalski2011 Nie mówiłem że ćwiczący ludzie to Łyse debile, ironizowalem trochę punkt widzenia kogoś kto powierzchownie ocenia ludzi tak jak Ty to zrobiłeś. Coś tam ćwiczyłem ale krótko, i wyglądam kiepsko, trochę przez moją ciężarówkę w której spędzam większość dnia, trochę przez brak wystarczającego samozaparcia bo wiadomo że wszystko się da jak się chce. Napewno fajnie jest fajnie wyglądać i czerpać z tego radość, ja czerpie radość z wielu innych rzeczy :) trochę chodziłem po górach, tych polskich i mijalem ludzi zafascynowanych tymi górami więc trochę to rozumiem. Mówisz o szafowaniu żywotem, jest w tym pewna racja ale czy żołnierz idąc na wojnę nie szafuje swoim żywotem? Wszak żonę z dziećmi zostawia w domu. Może przecież zająć się pracą mniej więcej 10000 razy bardziej bezpieczna i też zapewnić im byt. Ludzie zajmujący się dzikimi zwierzętami które czasem ich zjadają też nie myślą o tym w taki sposób w jaki my o nich myślimy. Dla nich radość która z tego czerpią jest ważniejsza od ryzyka że mogą stracić życie. To się nazywa pasja, powołanie. Ktoś kiedyś powiedział że jeżeli człowiek nie ma rzeczy dla której byłby gotów umrzeć, nie jest w stanie tak naprawdę żyć. Nie twierdzę tutaj że trzeba za coś koniecznie umrzeć i to możliwie najszybciej ale... Nie sądzę też że powinniśmy się zamknąć w domu, pracować przez internet żeby nic nie stało na zewnątrz, nie wychodzić z domu i żyć jak najdłużej byleby bezpiecznie. Empatia to świetna cecha, polecam nad nią trochę popracować, pozwala bardziej zrozumieć ludzi, świat i ogólnie życie :) herbatkowy Panie Herbatka, wybaczy pan ale trzeba jednak odróżnić pracę zawodową od hobby. Co innego żołnierz, strażak, kryminalny czy choćby hutnik przy rozgrzanym piecu a co innego gość, które se wkłuwa szpilki w penisa bo go to kręci i podnieca. To jest kluczowa różnica. Jak widzisz nie mam nic do goprowców, którzy chodzą po górach ratować idiotów, którzy robią to tylko dla frajdy pochodzącej z ryzykownych zachowań. Możemy się akademicko pospierać nad sensem narażania własnego życia po to by mieć środki na zakup jedzenia dla własnych dzieci i narażaniem swojego życia tylko po to aby przy wódce z kumplami móc się przechwalać, że się było w niebezpiecznym miejscu i przeżyło. Czy choćby móc przed lustrem powiedzieć do swojego odbicia - zobacz, kurna jaki super gość z ciebie!. Ja nie twierdzę, że hobbystyczne ryzykowanie własnym życiem jest złe. Ja twierdzę, że hobbystyczne ryzykowanie własnym życiem nie zasługuje na poważne traktowanie i nimb bohatera, który jakimś cudem otacza himalaistów. Niech se chłopaki chodzą po górach i zostawiają swe trupy na trasie. Mi to nie przeszkadza bo zapewne nigdy w życiu nie potknę się o ich zimne ciała. Ale niech nie dorabiają do tego co robią bohaterskiej idei. Zajmuję się ludzką psychiką od bardzo wielu lat więc uwierz mi, że wiem co mówię, jeśli twierdzę, że tych ludzi można wrzucić do jednego worka z bohaterami zakrapianych imprez, dostającymi skrzydeł po dwustu gramach alkoholu i wykonującymi różne ryzykowne działania dla poklasku kolegów czy dam z mi, że himalaista nie różni się dla mnie niczym od gościa, który po alkoholu stwierdził, że gołą ręką zatrzyma włączony wirnik blendera. Przeżył bo do blendera nie mógł wejść cały ;-) Ale gdyby były takie duże blendery to pewnie by tam wlazł i pewnie by tam spotkał himalaistów ;-) Janekkowalski2011 Może i tak, ale teraz myślę w ten sposób, może jestem za młody bo mam równo 20 lat mniej od Ciebie, i kiedyś zmienię zdanie. Póki co nie stawiam znaku równości między kretynami typu "co ja nie skoczę?" a np. Jaśkiem Melą który bez nogi włazi na góry żeby siebie samego przekonać że bez tej nogi jest w stanie to zrobić, może robi to żeby udowodnić jak to wcześniej napisałeś że "jest z lepszej gliny" a może poprostu nie może wysiedzieć w chałupie, może to mu daje szczęście? Ja go nie oceniam. Poza tym jest jeszcze coś takiego jak osobowość,charakter,temperament itp. jeden siedzi w domu ogląda filmy je pizze i jest szczęśliwy, drugi musi pojeździć jakimś fajnym samochodem, a potem zajarać trawę (lub odwrotnie) żeby być szczęśliwym, trzeci musi się upocić po przerzuceniu 12 ton żelastwa na siłowni w ciągu półtorej godziny, a czwarty musi wleźć na jakąś górę i wypić na niej herbatę żeby być szczęsliwym, nie patrzysz na to również w ten sposób? Wiadomo że jest jeszcze jeden typ ludzi czyli snoby/pozerzy który wszystko co robią, robią na pokaz, tylko i wyłącznie aby lepiej ich oceniano, znam i takich ludzi i to akurat chłopaki z siłowni ale nie zaczynajmy skończonego tematu. Na studiach wprawdzie zbyt dużo psychologii nie mieliśmy, a i nie dostudiowałem do końca kierunku ale coś tam człowiek posłuchał i nie powiem bardziej mnie interesowała psychologia niż cała reszta, i nie uważam żebym był na poziomie ludzi którzy ludzkich zachowań uczą się z "trudnych spraw" albo innych nieszczęść tego sortu. Co do odróżniania pracy zawodowej od hobby, czy naprawdę jest między tym aż tak wielka różnica? I jedni i drudzy mogą przecież uniknąć niepotrzebnego ryzyka utraty życia lub zdrowia, jedni biorą za to pieniąze a drudzy endorfiny. herbatkowy Wiesz, skoro przyznałeś się, że nie "dostudiowałeś" to może stąd wynika twoja potrzeba do bezcelowych, akademickich dyskusji. Mnie one nudzą bo to paplanina, która nic mi już nie daje. Za dużo ich w życiu miałem ;-) Więc jeśli chcesz się z kimś pospierać na temat wyższości Świąt Wielkanocnych nad Bożym Narodzeniem to poszukaj kogoś innego. Mnie nie interesuje dyskusja o różnicach między pracą zawodową a hobby. A jak cię kręcą ciekawe teorie psychologiczne to poczytaj chociażby o Teorii Cienia Junga. Będziesz bardzo zaskoczony i zaciekawiony. No i będziesz miał sensowniejszy powód do dyskusji niż banalne "zawód czy hobby". crux7 ocenił(a) ten film na: 7 Janekkowalski2011 Teorie Junga, też były w swoim czasie wyśmiewane. I jeszcze jedno - nauka, nie jest zamkniętym tworem. Skoro fizycy mają pełne ręce roboty z nowymi cząstkami elementarnymi to może i psychologowie powinni patrzeć na swoją robotę nad ego, superego a ostatnio i pewnie nad i-ego - z większą otwartością :) crux7 W pełni się z tobą zgadzam. Sighma ocenił(a) ten film na: 6 Janekkowalski2011 Myślę dokładnie to samo co nawet oglądałam o tym program. Tacy ludzie naprawdę są chorzy, mają braki czegoś tam w mózgu i muszą zapełniać je adrenaliną. Żaden normalny, zdrowy człowiek nie zrobi niczego co bez powodu narazi jego życie. Janekkowalski2011 Mi tez zabraklo duchowego podejscia do sprawy, ktory wydaje mi sie musi tam wystepowac skoro narazaja sie w pelni swiadomi waga55 ocenił(a) ten film na: 7 Janekkowalski2011 Zgadzam sie w 100 procentach. Mozna powiedziec, ze kazdy sport niesie za soba ryzyko, ale tutaj ida ludzie, ktorzy nie sa doswiadczeni, a ci co robia z tegi interes sa zwyklymi mordercami. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 7 Janekkowalski2011 najkrócej jak się da - 1. krew mnie zalewa jak widzę bandę bogatych pasjonatów którzy dla kaprysu chcą sobie "wejść na górkę", owszem akurat tutaj byli i tacy dla których to nie pierwszyzna, ale genralnie zrobił się z tego niezły biznes i bardzo mi się to nie podoba. Bez względu na to jak dobrze był do tego przygotowany główny drużynowy, nie powinien podejmować się takiego zadania, sam zresztą opłacił to życiem. U nas w Tatrach giną ludzie, a gdzie tam Himalaje...2. mimo iż wspinaczka w żeczy samej to ekstremalne zajęcie, nie oceniaj ludzi, którzy lubią wspinaczki i ryzykowanie własnego życia i zdrowia - to ich pasja, każdy jakąś ma, jedni zbierają zniaczki a inni lubią się wspinać, nie masz prawa nikogo za to potępiać i oceniać. Możesz ich nie rozumieć a nie potępiać...ja podziwiam takich ludzi za odwagę, nigdy bym tego nie nazwał film nie jest żadnym wielkim dziełem artystycznym, sam go oceniam na 6, może 7. Wolę zobaczyć dużo starszy K2, jest w nim o wiele więcej realizmu, dużo lepsza muzyka, i gra aktorska, niż w tej opowiastce... Drogi Fishmanie a dlaczego uważasz, że wyznawane przez ciebie wartości są lepsze niż wartości, które ja wyznaję? Dlaczego jakimś faszystowskim prawem mówisz mi co powinienem robić czy myśleć? Dlaczego uważasz, że faszyzm jest lepszy od wolności i twierdzisz, że nie mam prawa nikogo potępiać za cokolwiek? Na koniec pytanie dołujące. W jakiej stodole nauczyłeś się pisać "rzeczy" przez zet z kropką!? użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4 Janekkowalski2011 :) Teraz jestem już pewny, że jednak jesteś gimbusem :) Gdzie ja tu piszę coś o faszyzmie? użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4 Janekkowalski2011 Jestem typem człowieka którego jedyną misją życiową jest obrażanie innych, a jak kogoś tym obrazisz to tym lepiej, wyzwiesz go od faszystów i od czego tam jeszcze się da i będziesz z siebie dumny jak paw, bo kolejny raz pokazałeś światu jakim jesteś palantem. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 4 No, to tyle ;) PS - w poprzedniej wypowiedzi miało być "jesteś" - wole sam to napisać za nim z bananem na twarzy sam się tego przyczepisz :) No widzisz, Freud by powiedział, że to bardzo znacząca pomyłka, która znaczy dokładnie to co mówiłem w poprzednim wpisie. Masz faszystowskie poglądy ale nie zdajesz sobie sprawy z ich istnienia. Sądząc po twojej znajomości języka polskiego to ty jeszcze do gimnazjum nie poszedłeś. Sadzisz byki jakbyś był w pierwszej klasie podstawówki. "Zanim" piszemy łącznie bo pisane rozdzielnie znaczy całkiem co innego. Ja mam 44 lata i faktycznie nie chodziłem do gimnazjum. Zwykły ówczesny standard. Szkoła podstawowa, liceum, studia, praca. Ale wracam do meritum. Nie zdajesz sobie sprawy, że agresywnie próbujesz ustawiać innych ludzi aby zachowywali się według zasad uznawanych przez ciebie za dobre. To jest właśnie faszyzm. Ideologia polegająca na tym, że jedni ludzie nakazują innym zachowywać się według zasad przez nich ustanowionych. Ty uważasz, że nie można potępiać innych za to co robią jeśli te działania mieszczą się w katalogu działań uznawanych przez ciebie za dobre. Że ludzie nie mają prawa myśleć inaczej niż ty myślisz. To jest właśnie faszyzm. A ty jesteś faszystą. Nazywanie kogoś faszystą faktycznie jest obraźliwe ale co ja poradzę, że kochasz faszystowskie wartości. Tego nie zmienię. To możesz zrobić tylko ty sam. Jeśli przestaniesz pisać i myśleć jak faszysta to nikt cię nie będzie nazywał faszystą.
ok ale ja nie chcę jechać całe życie na sterydach :) po prostu chcę zarzucić jakiś fajny cykl żeby przyszło ok 10kg na masie i później porzeźbić trochę :) a jak skończę to planuję już na sucho ew. na jakiś suplach jechać, po prostu teraz chcę trochę nadrobić :) to już lepiej rób masę bez koksu (+++kcal), a 'rzeźb' na środkach, bo jeżeli będziesz [...] Odpowiedzi: 57 Ilość wyświetleń: 3376 Data: 2/15/2012 6:56:44 PM Liczba szacunów: 0 ok ale ja nie chcę jechać całe życie na sterydach :) po prostu chcę zarzucić jakiś fajny cykl żeby przyszło ok 10kg na masie i później porzeźbić trochę :) a jak skończę to planuję już na sucho ew. na jakiś suplach jechać, po prostu teraz chcę trochę nadrobić :) Odpowiedzi: 57 Ilość wyświetleń: 3376 Data: 2/15/2012 6:51:55 PM Liczba szacunów: 0 "ja nie chcę jechać całe życie na sterydach" :D Odpowiedzi: 57 Ilość wyświetleń: 3376 Data: 2/15/2012 7:02:19 PM Liczba szacunów: 0 Odzywki to tylko uzupelnienie diety!!!Ci kolesie jada prawie cale zycie na sterydach!!i nie mowie tu o takich koksach jak Oma,tesc...to jest dobre dla nowicjuszy!!Oni maja tak takie srodki o jakich nam sie nie miesci w glowach...A glownym ich udlucem ktory jest cholernie drogi jest HORMON WZROSTU!!! Odpowiedzi: 20 Ilość wyświetleń: 5544 Data: 5/25/2006 4:06:19 PM Liczba szacunów: 0 na MTY ostanio ogladalem TRUE LIFE - zycie na sterydach i jeden z kolesi ladowal kropelki winstorlu doustnie ;] Odpowiedzi: 24 Ilość wyświetleń: 3351 Data: 10/2/2006 8:59:30 PM Liczba szacunów: 0 Wyniki wszystkiego mam jak u zdrowego 17 latka Gdy byłem na sterydach przyjąłem ich tak wiele że Mk będzie ostatnim środkiem jaki będę o cokolwiek posądzał Gdyby życie było sprawiedliwe ja bym już nie żył 10 lat brałem garściami więc ciało mam odporne i skutki uboczne Mk mnie śmieszą Odpowiedzi: 13900 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/5/2022 2:43:02 PM Liczba szacunów: 0 Wyniki wszystkiego mam jak u zdrowego 17 latka Gdy byłem na sterydach przyjąłem ich tak wiele że Mk będzie ostatnim środkiem jaki będę o cokolwiek posądzał Gdyby życie było sprawiedliwe ja bym już nie żył 10 lat brałem garściami więc ciało mam odporne i skutki uboczne Mk mnie śmieszą Wyniki wynikami, o ile wiem hormon wzrostu powiększa serce, [...] Odpowiedzi: 13900 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/5/2022 2:50:58 PM Liczba szacunów: 0 Wyniki wszystkiego mam jak u zdrowego 17 latka Gdy byłem na sterydach przyjąłem ich tak wiele że Mk będzie ostatnim środkiem jaki będę o cokolwiek posądzał Gdyby życie było sprawiedliwe ja bym już nie żył 10 lat brałem garściami więc ciało mam odporne i skutki uboczne Mk mnie śmieszą No widzisz piszesz że masz odporne ciało ,a więc nie każdy po [...] Odpowiedzi: 13900 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/5/2022 3:25:21 PM Liczba szacunów: 0 Lokomotywa Post Trening dla zaawansowanych Mnie aktualnie bardziej niż jakieś Stebrne czy Kaczyńskie, absorbuje mięsko które spożywamy. I ten fakt pojawiający się w mediach ma realny bezpośredni wpływ na moje życie. Poważnie się zasatanwiam nad ograniczeniem mięsa do niezbędnego minimum. Kuraki na sterydach, padłe krowy. Ehhh...co tu jeść Zmieniony przez - Brann w dniu 2019-01-29 23:58:33 Odpowiedzi: 3049 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 1/29/2019 11:57:44 PM Liczba szacunów: 0 Dla Was 'temat'- dla mnie rujnujace życie.. Tylko, że my po ślubie dopiero rok. Ukladalo sie zaje*** Nie jestem typem wampa. Skoro facet przez 5 lat zwierza Ci się, jest wsparciem, stabilne emocje, powtarza "jestes tym co mnie najlepszego w życiu spotkało"i widzisz, że gada szczerze...a tu nagle cyk. Wszedl na cykl. Nie przyznal się i tak [...] Odpowiedzi: 47 Ilość wyświetleń: 1733 Data: 1/23/2020 4:53:28 PM Liczba szacunów: 0 [...] Na kontakt z ludźmi uzależnionymi od sterydów nie są przygotowani lekarze. Także w akademiach wychowania fizycznego nie prowadzi się zajęć ze studentami, przyszłymi nauczycielami wf., jak postępować z osobą uzależnioną. Nieliczni specjaliści od medycyny sportowej od wielu lat przestrzegają przed rosnącym problemem sięgania po hormony. - [...] Odpowiedzi: 7 Ilość wyświetleń: 1292 Data: 4/1/2004 4:55:35 PM Liczba szacunów: 0 [...] wszystkiego na Dremora;/ kiedys bylem strasznie anty-koks,ale z wiekiem stwierdzilem,ze gdybym ogarnial temat,to kto wie %-) chociazby,zeby miec porownanie i jakies odniesienie,bo sama perspektywa tego,ze po odstawieniu ci to wszystko zjezdza niemal do momentu wyjsciowego jest jednak przygnebiajacy,a wbijac cale zycie mija sie IMO z celem %-) Odpowiedzi: 3000 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 7/25/2014 6:58:00 PM Liczba szacunów: 0 [...] rożne substancje gdzie na nich jest dobrze - jesteśmy bogami 00a jak ich zabraknie no niestety nawet największy twardziel wymięknie ja dawałem rade przez 33 lata zycie + problemy zdrowotne ale wiem ze za długo byłem na clomie bo poprzednie pct trwało 2mce a nie 5- mcy na tym shicie jak teraz , mam nadzieje ze teraz jak [...] Odpowiedzi: 193 Ilość wyświetleń: 9107 Data: 3/24/2020 2:12:41 PM Liczba szacunów: 0 KU*** zycie z suplami..czy Ty jestes powazny wogole?na sterydach zycie sie nie na fachowa porade gosci z internetu odnosnie swojego zdrowia?idz do lekarza! Odpowiedzi: 12 Ilość wyświetleń: 1450 Data: 9/25/2010 9:26:20 AM Liczba szacunów: 0 wybij sobie sterydy z głowy... podstawowe pytanie chcesz byc wrakiem? myslisz że to co wypracujesz na sterydach zostanie Ci na całe życie? kup sobie spalacz i jak chcesz miec siłe to beta alanine albo na zamiane masy w mięśnie BCAA Xplode [...] Odpowiedzi: 965 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 5/24/2013 4:47:20 PM Liczba szacunów: 0 [...] w ramach uzupełnienia jego profilu "Nie dziw sie że miałes takie problemy!Chłopie masz 16 lat!Dla mnie jest to niepowazne aby w tym wieku tak niszczyc sobie zycie!No ale pewnie zaraz napiszesz "Decyzja już podjęta"!Twoje zycie Twoja sprawa!A cyklu Ci nie rozpisze bo nie wiem! mamy brać pod uwagę mówiąc [...] Odpowiedzi: 32 Ilość wyświetleń: 5899 Data: 7/7/2003 5:18:38 PM Liczba szacunów: 0 Trener personalny na siłowni? Post Trening dla początkujących A ja jakoś się nie nabawiłem żadnej kontuzji. I 120zł za ułożenie plany? Buchahah. Dam wam przykład: dwóch gości, pierwszy ok 35 lat mistrz kulturystyki na sterydach, oraz dietetyk (a przynajmniej ma jakiś taki dyplom). Drugi ponad 50 lat, niski wzrost, siwe włosy, nadal doskonale wyćwiczony, dawniej mistrz trójboju siłowego, nigdy żadnych [...] Odpowiedzi: 47 Ilość wyświetleń: 3317 Data: 11/28/2016 9:33:59 PM Liczba szacunów: 1 czyli w lewej masz 35 przez ten wypadek a prawa ze 38? tak tylko pytam szkoda że spadlo, ale podpisuje sie pod słowami wysu, weź diete zacznij doba prowadzic i trening (tu akurat chyba sie przykładasz ) bo na sterydach całe życie nie bedziez, a po cyklu zawsze jest ryzyko, że spadnie, patrze na strony 22-25 i teraz... wróc do formy ale wstrzymaj [...] Odpowiedzi: 821 Ilość wyświetleń: 20000 Data: 3/20/2009 2:42:20 PM Liczba szacunów: 0 Nie dziw sie że miałes takie problemy!Chłopie masz 16 lat!Dla mnie jest to niepowazne aby w tym wieku tak niszczyc sobie zycie!No ale pewnie zaraz napiszesz "Decyzja już podjęta"!Twoje zycie Twoja sprawa!A cyklu Ci nie rozpisze bo nie wiem! mamy brać pod uwagę mówiąc "kabel"?Ja mam w kablu 18 ale widzę że Ty nieźle [...] Odpowiedzi: 29 Ilość wyświetleń: 3596 Data: 6/25/2003 3:10:39 PM Liczba szacunów: 0 Nie potrzebnie zdecydowałeś się na branie sterydów, lepiej od razu przestań stosować, gdyż jeszcze bardziej sobie zaszkodzisz!!!!! Na diecie wegetariańskiej nie da się zbudować dużych mięśni, co potwierdzają Twoje zdjęcia że nawet na sterydach ciężko buduje się mięśnie. Jeśli jeszcze dłużej pociągniesz cykl sterydowy to będą spore problemy z [...] Odpowiedzi: 11 Ilość wyświetleń: 3393 Data: 9/29/2015 9:02:57 PM Liczba szacunów: 0
Moderator: Moderatorzy Mimi22 Nowicjusz Posty: 5 Rejestracja: sob 22 cze, 2013 17:14 Lokalizacja: Gdynia Celiaklia - brzuch balon Cześć wszystkim Mam pewnien problem, otóż od jakiś 5-6 lat mam brzuch, jak balonik. Mam skłonność do tycia na brzuchu, ale akurat 2 lata temu udało mi się zrzucić sporo tłuszczu i brzuch ogólnie jest szczupły, nie chudy, ale szczupły. Niestety, przez większość czasu jest wzdęty/spuchnięty. Różnica jest naprawdę spora. Czasami budzę się i brzuch mam super szczupły, ale zazwyczaj juz od rana jest okrągły, pod wieczór spodni nie mogę dopiąć. Nie mam bóli brzucha, biegunek, ani innych dolegliwości brzusznych. Jestem bardzo szczupła: chude ręce i nogi, a brzuch... Mam taką dietę od dietetyka na odchudzenie brzucha, jest ona b. restrykcyjna. Zero biełgeo chleba, tylko ciemny, ryż/kasze też ciemne, dużo warzyw, wszystko trzeba ważyć ect. Jak stosuje tę dietę, to brzuch spada i trzyma się kilka tygodni. Na jesieni zwykle zaczynam więcej jeść i brzuch wraca. Gdy byłam dzieckiem nie wolno mi było jeść zwykłego chleba, tylko bezglutenowe. Miałam wtedy biegunki/bóle brzucha i był to bardzo częsty problem. Uważano, ze jestem bezglutenowcem, ale chyba badań nie miałam. Myślicie, że mogę mieć celiaklię lub jakieś alergie pokarmowe? Mam też problemy z włosami, od kilku lat nie rosną samodzielnie, potrafią wypadać miesiącami, by przejść w remisję. mam spore przerzedznia. Nie jestem osobą zdrową, mam kilka chorób, biorę ciężkie leki. Co o tym myślicie? Leeloo -#Moderator Posty: 7749 Rejestracja: pt 22 mar, 2013 18:33 Lokalizacja: Polska Post autor: Leeloo » sob 22 cze, 2013 20:28 Mimi22 pisze: Nie jestem osobą zdrową, mam kilka chorób, biorę ciężkie leki. to znaczy?? przecież to kluczowe.. bierzesz sterydy? przy sterydach sylwetka wygląda tak jak Ty opisujesz swoją- chude kończyny, brzuch jak balon, czasem też i twarz. i co z celiakią/nietolerancja glutenu? stwierdzone czy podejrzewasz? jak z tarczycą,? rodzice/dziadkowie są podobnej budowy? Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna. Mimi22 Nowicjusz Posty: 5 Rejestracja: sob 22 cze, 2013 17:14 Lokalizacja: Gdynia Post autor: Mimi22 » sob 22 cze, 2013 21:37 Jestem po przeszczepie nerki od 13 lat (bardzo udanym), tak, biorę sterydy - niewielką dawkę, ale, jak juz pisałam sam brzuch jest szczupły (nie widać tych sterydów), tylko po prostu b. często puchnie. W poniedziałek mogę mić płaski brzuch, a we wtorek już balon. Na sterydach miewałam juz i 65 cm w pasie, zatem nie jestem pewna, czy to rzeczywiście sterydy. Sterydy nie wpływały w ogóle na możliwoście zrzucenia tłuszczyku z brzucha - wszystko szybko schodziło. Mój brat też jest b. szczupły: nogi i ręce, na brzuchu mu sie odklada tkanka tłuszczowa, ale rok temu dzięki bieganiu zrzucił cały brzuch. Tu nie chodzi o tłuszcz na brzuchu, bo on ogólnie jest płaski, ale najczęściej spuchnięty i zwiększa objętość po posiłkach. Mam niedoczynność tarczycy, bez Zaznacz całyco z celiakią/nietolerancja glutenu? stwierdzone czy podejrzewasz? Nie było stwierdzone nigdy, ale w dzieciństwie miałam b. częste biegunki, wymioty, bóle brzucha i leczyła mnie tylko dieta bezglutenowa. Potem, jak twierdzi moja mam "wyrosłam" z tego. alva_alva Bardzo Stary Wyjadacz :) Posty: 2067 Rejestracja: czw 12 sty, 2012 14:37 Post autor: alva_alva » sob 22 cze, 2013 23:43 Z jakiego powodu masz nerkę przeszczepioną? Co się stało z Twoimi nerkami? Jakie dawki sterydów bierzesz dziennie? Jak się lek nazywa? Mimi22 Nowicjusz Posty: 5 Rejestracja: sob 22 cze, 2013 17:14 Lokalizacja: Gdynia Post autor: Mimi22 » ndz 23 cze, 2013 11:06 Z jakiego powodu masz nerkę przeszczepioną? Co się stało z Twoimi nerkami? Jakie dawki sterydów bierzesz dziennie? Jak się lek nazywa? To trochę skomplikowane, miałam zespół nerczycowy + zapalenie płuc, które goniło kolejne zapalnie płuc, które było przeganiane zapaleniem oskrzeli + cała masa antybiotyków. To było 15-20 lat temu. Dzisiaj żyję normalnie, na szczęście, choruję raz w roku na małe infekcyjki tzw. jesienne - wiadomo katar, kaszel, stan podgorączkowy. Biorę 4 mg metypredu - on podobno jest lepszy, bo nie powoduje tycia. Ważę 44 kg przy 154 cm - wygladam normalnie, nie mam wystających kości, tylko brzuch, jak mi sie napompuje nie wiadomo od czego. Jak nie jest napompowany jest szczypły, gdybym stanęła koło Ciebie w życiu byś nie powiedziała, że jestem na jakichś lekach albo, że jestem chora. Z innych leków przeciwodrzutowych łykam myfortic i rapamune, ale one tycia na brzuchu nie powdują. Ogólnie biorę b. małe dawki tych leków. Zamierzam wybrać się do rodzinnego się go podpytać o ten brzuch i ewentualnie alergie pokarmowe. Wybiorę się do alergologa, tak na początek. Sheep -#Moderator Posty: 1431 Rejestracja: czw 15 gru, 2005 20:36 Lokalizacja: Warszawa Post autor: Sheep » ndz 23 cze, 2013 20:40 Mimi, ale z tego, co piszesz, to nie tłuszcz na brzuchu jest problemem, tylko wzdęcie i wypuczenie brzucha. Taki objaw jest charakterystyczny dla klasycznej postaci celiakii, zwłaszcza u dzieci - chude wszystko, za to brzuch wystający. Nie masz żadnych badań albo wpisów z dzieciństwa? Żadnej informacji, dlaczego byłaś na diecie? Poczytaj na początek o objawach i diagnozie, może jeszcze coś ci się dopasuje: Mimi22 Nowicjusz Posty: 5 Rejestracja: sob 22 cze, 2013 17:14 Lokalizacja: Gdynia Post autor: Mimi22 » ndz 23 cze, 2013 21:12 bóle i wzdęcia brzucha biegunki tłuszczowe lub wodniste utrata masy ciała, chudnięcie To miałam, na bank. Zawsze byłam chuda i to bardzo i wydaje mi się, że trochę brzuszek był. Tłuszczu na brzuchu mam mało. W dzieciństwie miałam kiepskie żelazo, byłam mega niejadkiem - jadłam przez sen. Nikt nie wiedział o co chodzi, w domu z jedzenim odbywały sie dantejskie sceny. Byłam jednak wysoka. Co do aft, to do dzisiaj jest to moją bolączką, ale w dzieciństwie to była Sodoma z Gomorą. Zaczynało się aftą,a kończyło się zapaleniem płuc, bo takie były po aftach infekcje. Teraz afty są raczej rzadziej, dużo rzadziej, ale nieraz pojawi się jedna, potem druga. Jedna się chowa, druga pojawia . Właśnie jedną zwalczyłam. Miałam tez bóle kolan jako dziecko i to częste - mama mi mówiła, że to wzrostowe. Trochę tych objawów z listy było. Teraz jest lepiej, kolana nie bolą. Jakieś wypisy mam, jeden z masą badań z CZD, miałam wtedy 3 lata. Muszę poszykać, co tam jest. Na diecie bezglutenowej byłam, bo miałam nawracające biegunki, w sumie nikt, nic nie wiedział. Z tego, co wiem dieta bezglutenowa natychmiast leczyła mnie z biegunek, potem jednak jej zaniechano. Podobno wyrosłam Ostatnio zmieniony ndz 23 cze, 2013 21:14 przez Mimi22, łącznie zmieniany 1 raz. Mimi22 Nowicjusz Posty: 5 Rejestracja: sob 22 cze, 2013 17:14 Lokalizacja: Gdynia Post autor: Mimi22 » ndz 23 cze, 2013 21:49 Mimi22 pisze:bóle i wzdęcia brzucha biegunki tłuszczowe lub wodniste utrata masy ciała, chudnięcie To miałam, na bank. Zawsze byłam chuda i to bardzo i wydaje mi się, że trochę brzuszek był. Tłuszczu na brzuchu mam mało. W dzieciństwie miałam kiepskie żelazo, byłam mega niejadkiem - jadłam przez sen. Nikt nie wiedział o co chodzi, w domu z jedzenim odbywały sie dantejskie sceny. Byłam jednak wysoka. Co do aft, to do dzisiaj jest to moją bolączką, ale w dzieciństwie to była Sodoma z Gomorą. Zaczynało się aftą,a kończyło się zapaleniem płuc, bo takie były po aftach infekcje. Teraz afty są raczej rzadziej, dużo rzadziej, ale nieraz pojawi się jedna, potem druga. Jedna się chowa, druga pojawia . Właśnie jedną zwalczyłam. Miałam tez bóle kolan jako dziecko i to częste - mama mi mówiła, że to wzrostowe. Trochę tych objawów z listy było. Teraz jest lepiej, kolana nie bolą. Jakieś wypisy mam, jeden z masą badań z CZD, miałam wtedy 3 lata. Muszę poszykać, co tam jest. Na diecie bezglutenowej byłam, bo miałam nawracające biegunki, w sumie nikt, nic nie wiedział. Z tego, co wiem dieta bezglutenowa natychmiast leczyła mnie z biegunek, potem jednak jej zaniechano. Podobno wyrosłam Znalazłam informację, że gdy miałam 7 lat, to IgA miałam strasznie wysokie, ale nie wiem, co to daje. Sheep -#Moderator Posty: 1431 Rejestracja: czw 15 gru, 2005 20:36 Lokalizacja: Warszawa Post autor: Sheep » pn 24 cze, 2013 09:33 Jesli bylo to IgA ktoregos przeciwcial charakterystycznych dla celiakii, to wlasciwie moze potwierdzic diagnoze. Ech, bardzo wiele jest takich przypadkow, ktore byly zdiagnozowane jak dziecko, a potem - nagle i cudownie - wyrosly... Ola_la Wyjadacz :) Posty: 1229 Rejestracja: pn 06 gru, 2010 15:39 Lokalizacja: Warszawa Post autor: Ola_la » pn 24 cze, 2013 10:40 Mimi22 pisze:bóle i wzdęcia brzucha biegunki tłuszczowe lub wodniste utrata masy ciała, chudnięcie To miałam, na bank. Zawsze byłam chuda i to bardzo i wydaje mi się, że trochę brzuszek był. Tłuszczu na brzuchu mam mało. W dzieciństwie miałam kiepskie żelazo, byłam mega niejadkiem - jadłam przez sen. Nikt nie wiedział o co chodzi, w domu z jedzenim odbywały sie dantejskie sceny. Byłam jednak wysoka. Co do aft, to do dzisiaj jest to moją bolączką, ale w dzieciństwie to była Sodoma z Gomorą. Zaczynało się aftą,a kończyło się zapaleniem płuc, bo takie były po aftach infekcje. Teraz afty są raczej rzadziej, dużo rzadziej, ale nieraz pojawi się jedna, potem druga. Jedna się chowa, druga pojawia . Właśnie jedną zwalczyłam. Miałam tez bóle kolan jako dziecko i to częste - mama mi mówiła, że to wzrostowe. Trochę tych objawów z listy było. Teraz jest lepiej, kolana nie bolą. Jakieś wypisy mam, jeden z masą badań z CZD, miałam wtedy 3 lata. Muszę poszykać, co tam jest. Na diecie bezglutenowej byłam, bo miałam nawracające biegunki, w sumie nikt, nic nie wiedział. Z tego, co wiem dieta bezglutenowa natychmiast leczyła mnie z biegunek, potem jednak jej zaniechano. Podobno wyrosłam Tak jak pisze sheep - klasyczna sytuacja, bardzo typowe objawy. Gluten tak właśnie działa - rano wstajesz płaska jak deska, a po jedzeniu brzuch chce pęknąć. Dokładnie tak się to odbywa. Wracaj czym prędzej na dietę bezglutenową i poczuj się dobrze. To jest moje zdanie i ja się z nim zgadzam. © Jan Tomaszewski sylviadoll Nowicjusz Posty: 1 Rejestracja: pt 21 mar, 2014 08:42 Re: Celiaklia - brzuch balon Post autor: sylviadoll » pt 21 mar, 2014 08:54 Dziewczyny, i ja mam problem z brzuszkiem-balonem Mozliwe, ze powodem jest zbyt duza ilosc otrebow owsianych (gluten!). Moze troche tez surowych marchewek (zjadam 0,5kg marchwi dziennie, ot tak, ale za innymi warzywami to juz nie przepadam, jedynie surowa papryka, mrozone brokuly - wiem, ciezkostrawne, ale gotuje je 8-10 minut). Generalnie z weglowodanow to w ogole nie jadam ziemniakow ani pieczywa normalnego, fastfoodow, ciezkich kasz - wegle dostarczam organizmowi poprzez banany, orzechy, pieczywo razowe, wafle ryzowe. Wygladam zdrowo (bez niedowagi! bez nadwagi) z wyjatkiem zajadow w kacikach ust (chyba drozdze musze wlaczyc do diety, fuj!) Nie znam sie za bardzo na diecie lekkostrawnej ale czy jest ona konieczna? Wiem, ze musialabym ograniczyc tluszcze a ja... duzo pestek dynii i slonecznika wcinam Ostatnio juz stwierdzilam, ze cos ze zdrowiem trzeba zdrobic - zastanawiam sie nad jakims testem ogolnie sprawdzajacym stan organizmu: bo moze nadmiar jakichs metali, moze zla gospodarka elektrolitowa, moze brak jakichs skladnikow, albo grzyby czy cholera wie co... A tymczasem pije codziennie rano i wiezcorem taki napoj na jedna jego porcje wyciskam pol cytryny + pol lyzeczki pieprzu cayenne + 2 lyzki octu jablkowego. Latwiej sie oproznic z rana, ale oprocz balona-brzucha ogromnym problemem u mnie sa SKURCZE W LYDKACH - to jest straszne Budze sie przez nie w nocy, odzywaja sie niemilosiernie gdy dluzej niz kwadrans mam podkulone kolana. Kiedys duzo cwiczylam aerobik itd - a teraz nic. Pewnie brak potasu ale i podejrzewam zmagazynowanie sie duzej ilosci glutaminianu (opuchniete palce, podpuchniete oczy - szczegolnie z rana) - wiem, powinnam pojsc do lekarza, ide za tydzien ale tymczasem i tutaj zapytam... Tyle madrych kobiet i moze akurat ktos podobny problem mial? basiag Aktywny Forumowicz Posty: 379 Rejestracja: śr 22 sty, 2014 18:59 Lokalizacja: Polkowice Re: Celiaklia - brzuch balon Post autor: basiag » pt 21 mar, 2014 11:08 sylviadoll pisze:Dziewczyny, i ja mam problem z brzuszkiem-balonem Mozliwe, ze powodem jest zbyt duza ilosc otrebow owsianych (gluten!). Moze troche tez surowych marchewek (zjadam 0,5kg marchwi dziennie, ot tak, ale za innymi warzywami to juz nie przepadam, jedynie surowa papryka, mrozone brokuly - wiem, ciezkostrawne, ale gotuje je 8-10 minut). Generalnie z weglowodanow to w ogole nie jadam ziemniakow ani pieczywa normalnego, fastfoodow, ciezkich kasz - wegle dostarczam organizmowi poprzez banany, orzechy, pieczywo razowe, wafle ryzowe. Wygladam zdrowo (bez niedowagi! bez nadwagi) z wyjatkiem zajadow w kacikach ust (chyba drozdze musze wlaczyc do diety, fuj!) Nie znam sie za bardzo na diecie lekkostrawnej ale czy jest ona konieczna? Wiem, ze musialabym ograniczyc tluszcze a ja... duzo pestek dynii i slonecznika wcinam Ostatnio juz stwierdzilam, ze cos ze zdrowiem trzeba zdrobic - zastanawiam sie nad jakims testem ogolnie sprawdzajacym stan organizmu: bo moze nadmiar jakichs metali, moze zla gospodarka elektrolitowa, moze brak jakichs skladnikow, albo grzyby czy cholera wie co... A tymczasem pije codziennie rano i wiezcorem taki napoj na jedna jego porcje wyciskam pol cytryny + pol lyzeczki pieprzu cayenne + 2 lyzki octu jablkowego. Latwiej sie oproznic z rana, ale oprocz balona-brzucha ogromnym problemem u mnie sa SKURCZE W LYDKACH - to jest straszne Budze sie przez nie w nocy, odzywaja sie niemilosiernie gdy dluzej niz kwadrans mam podkulone kolana. Kiedys duzo cwiczylam aerobik itd - a teraz nic. Pewnie brak potasu ale i podejrzewam zmagazynowanie sie duzej ilosci glutaminianu (opuchniete palce, podpuchniete oczy - szczegolnie z rana) - wiem, powinnam pojsc do lekarza, ide za tydzien ale tymczasem i tutaj zapytam... Tyle madrych kobiet i moze akurat ktos podobny problem mial? ja tam ekspertem od zdrowia nie jestem, inne dziewczyny bardziej Ci pomogą ale moim zdaniem 0,5 kg marchwi dziennie to jest stanowczo za dużo, marchewka oczywiscie jest zdrowa ale z umiarem dlatego ze zawiera witamine A ,która i tak jeszcze jest pozyskiwana z innych produktów a nadmiar tej witaminy objawia się róznymi dolegliwosciami takimi np. jak drażliwość, zmniejszony apetyt, swędzenie, zmeczenie ,wypadanie wlosow, bole stawow i bole kostne, zaburzenia w pracy watroby i sledziony. Przy nadmiernych spozyciu beta-karotenu moze pojawic sie wlasnie zolte zabarwienie skory. A te skurcze w lydkach to przewaznie wynikaja z niedoboru potasu, wapnia i magnezu i w nocy są szczegolnie dokuczliwe( wiem cos o tym w ciazy nekaly mnie czesto wlasnie noca) trzeba poszukac przyczyny bo takie czeste to jest cos nie tak, moze zle odzywianie ,dlugotrwale stosowanie lekow, warto zglosic sie do lekarza na badania. Zajady w kacikach hmmm rozne moga byc przyczyny np. brak witamin z grupy B ale moze tez swiadczyc o innych chorobach, wiec wszystko do przebadania. Kiedy ostatnio mialas robione badania, przynajmniej te podstawowe? .... żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi bo nie jesteś sam... Jak na deszczu łza cały ten świat nie znaczy nic a nic... Chwila, która trwa może być najlepszą z Twoich chwil... Leeloo -#Moderator Posty: 7749 Rejestracja: pt 22 mar, 2013 18:33 Lokalizacja: Polska
4 maja posłowie na Sejm RP, obradowali nad „ratyfikacją decyzji o zwiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej, która jest warunkiem utworzenia Europejskiego Funduszu Odbudowy oraz wypłatą Polsce środków w ramach Krajowego Planu Odbudowy”. Przekładając z unijnej nowomowy na język bardziej zrozumiały, unijni biurokraci zaproponowali rządom narodowym wyjątkowo brudny i podły geszeft. Mianowicie, że za pieniądze (przyznajmy uczciwe: całkiem spore) kupią kolejny kawałek naszej niepodległości. Trafnie podsumował to z sejmowej mównicy Adrian Zandberg, który powiedział „Jeśli powstanie Fundusz Odbudowy, zapewnimy miliardy euro dla Polski i uczynimy też Unię Europejską silniejszą oraz bardziej zjednoczoną.”. Zatem głosowanie za Funduszem Odbudowy to głosowanie za dalszą federalizacją Europy i solidny krok w kierunku budowy europejskiego „superpaństwa”. Propozycja unijnych biurokratów spotkała się z entuzjastyczną reakcją polskiej klasy politycznej. Wyrazem tego stało się sejmowych 290 głosów „za” ratyfikacją inkryminowanego rozwiązania. Przeciw zagłosowało tylko 33 posłów. Tylko trzydziestu trzech znalazło w sobie tyle przyzwoitości by zaprotestować. Najwięcej bo dwudziestu z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Byli to głównie parlamentarzyści związani z partią Zbigniewa Ziobry, ale też np. Anna Maria Siarkowska. Pamiętajmy jednak, że aż 211 parlamentarzystów klubu PiS głosowało za sprzedażą kolejnego fragmentu naszej niepodległości. Niezły wynik jak na partię, która odmienia na wszelkie sposoby słowo patriotyzm. Jednocześnie węsząc wszędzie szpiegów i zdrajców. Nie jestem jednak zaskoczony. Gęba pełna bogoojczyźnianych frazesów jest przecież u nas już tradycyjnie maską słabo skrywającą obłudę, cynizm i wyrachowanie. Przyzwoicie zachowali się wszyscy posłowie Konfederacji. Cała jedenastka zagłosowała przeciw. W kontekście eurosceptycznych poglądów tego ugrupowania właśnie tego powszechnie oczekiwano. Poza nimi już tylko Stanisław Tyszka i Lech Kołakowski. To wszystko. Jednak nawet 290 posłów nie wystarczyło by ratyfikować nowe zobowiązanie międzynarodowe w zgodzie z obowiązującym prawem. Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej w artykule dziewięćdziesiątym reguluje kwestię przekazania uprawnień organizacji międzynarodowej. Czyli dokładnie sytuacji, z którą mamy obecnie do czynienia. Przywołany artykuł w ustępie drugim brzmi: „Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.”. W sejmowym głosowaniu wzięło udział 456 posłów. Jak łatwo wyliczyć 2/3 z tej liczby to 304. Zatem do prawomocnej ratyfikacji zobowiązania cedującego część uprawnień na rzecz organizacji międzynarodowej zabrakło Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego arcy-patriotycznym akolitom czternastu głosów. I co z tego? Ano nic. W końcu prawo w Polsce nic nie znaczy. Od ponad roku mamy tu nieformalny stan wyjątkowy. Po drodze rząd wydał dziesiątki, jeśli nie setki bezprawnych rozporządzeń, niszcząc życie milionom obywateli. Zorganizował też z naruszeniem prawa wybory głowy państwa, najpierw nieudane „kopertowe”, później już normalne ale też „bez żadnego trybu”. I tak dalej i tak dalej… Prawo to dziś w Polsce martwy zapis, w luźny sposób interpretowany przez rządzących. Kiedy zaś interpretować się już nie da, zwyczajnie ignorowany. W kontekście powyższego szczególnie gorzką ironią wybrzmiewa nazwa rządzącej Polską partii: Prawo i Sprawiedliwość. To tak jakby jakiś szczególnie rozpustny zamtuz nazwać Cnota i Moralność. Gdzie są dzisiaj etatowi obrońcy Konstytucji, którzy zaledwie kilka lat temu tłumnie wylegali na ulice miast? Siedzą w domach. W końcu po co mieliby się ruszać? Przecież głosowanie poszło po ich myśli. Dają tym samym dowód, że nigdy nie chodziło im o żadną konstytucję czy praworządność, a jedynie o zapewnienie sobie politycznego paliwa, kosztem autentycznego społecznego sprzeciwu. Dziś ostatnimi, prawdziwymi obrońcami porządku społecznego i praworządności jesteśmy my: narodowi demokraci, konserwatyści, autentyczni liberałowie (jak Janusz Korwin-Mikke), narodowi radykałowie z RN a nawet autentyczna lewica. To tutaj, pomimo gigantycznych, niemal nieprzezwyciężalnych różnic, biegnie linia podziału. MY, którym na Polsce autentycznie, choć z różnych przyczyn zależy i ONI… Decyzja sejmu jest dla mnie tym smutniejsza, że nieodwracalna. Umowa międzynarodowa, nawet przyjęta z naruszeniem norm krajowych, będzie obowiązywać. Jej wypowiedzenie faktycznie będzie niewykonalne. Chyba, że w drodze polexitu. Na to jednak ani nie jesteśmy gotowi ani nie leży to dziś w naszym interesie. Choćby dlatego, że obecna geopolityka nie pozwala na szybkie wygenerowanie alternatywy gospodarczej i politycznej dla struktur zachodnioeuropejskich. Struktur, których już od kilkunastu lat jesteśmy częścią. W dającej się przewidzieć perspektywie czasowej jesteśmy skazani na Unię. Dlatego tym bardziej musimy zrobić wszystko, by ta która jest tu i teraz, była dla nas jak najkorzystniejsza. By w jak najmniejszym stopniu była federacją. By w możliwie najmniejszym stopniu pożerała uprawnienia państw narodowych zamieniając się tym samym w superpaństwo. By nie ewoluowała w kierunku koszmarnego lewacko-liberalnego molocha, prawdziwego więzienia narodów. Taka jest nasza racja stanu. Przemysław Piasta
Singiel Posłuchajcie „EPMD 2”. Z okazji dzisiejszej premiery płyty Nasa „King’s Disease II” do sieci trafił jego wspólny numer z Eminemem „EPMD 2”. Legendy amerykańskiej sceny po raz pierwszy w karierze nagrali wspólny kawałek. Nas i Eminem oddają hołd klasyce publikując nagranie zatytułowane „EPMD 2”. To nawiązanie do kultowej grupy EPMD, której twórcy Erick Sermon i PMD również pojawili się gościnnie w kawałku. Nas „King’s Disease II” – tracklista The PressureDeath Row East40 SideEPMD 2 feat. Eminem & EPMDRareYKTV feat. A Boogie Wit Da Hoodie & YGStore RunMomentsNobody feat. Ms. Lauryn HillNo Phony Love feat. Charlie WilsonBrunch On Sundays feat. BLXSTCount Me InComposure feat. Hit-BoyMy BibleNas Is Good Popularne
nie jestem na sterydach to ty